Moje miasto to… Pruszków, a moje życie to… też Pruszków
By ogs

Czy mi się podoba czy też nie, żyje w tym mieście. A ono umiera z każdym pięknym dniem. Agonia zza krat niemożliwości.

Mały fotomontaż ;]

A tu już 100% real. Brzózka wyrastająca wprost z…poddasza?
Ten wpis () został dodany luty 20, 2007 o godzinie 10:55 pm i widnieje w kategorii Sytuacje. Możesz śledzić odpowiedzi na ten wpis przez RSS 2.0.
You can leave a response, or trackback from your own site.